Chrześcijanie mogą się obrazić – recenzja komiksu „Kaznodzieja. Tom pierwszy”

0

Trudno o bardziej obrazoburczy i kontrowersyjny komiks niż „Kaznodzieja”. Pomimo upływu czasu – to już ponad 20 lat! – komiks Ennisa i Dillona nie stracił na aktualności. Co więcej, druga część pierwszego tomu sprawia wrażenie, jakby powstała niedawno, jako odpowiedź na coraz częstsze przejawy fanatyzmu, nie tylko religijnego. Cała seria jest natomiast arcydziełem i chwała komiksowym bogom, że zafundowali nam tak piękną (i potrzebną) reedycję.

KaznodziejaT1

Wspominam o bogach, ponieważ ten główny wziął sobie wolne. Oddał władzę w ręce aniołów i zszedł na ziemię, by przyjrzeć się bardzo dokładnie swojemu stworzeniu. Poszukują go wszyscy, nikt jednak z większą determinacją niż Jesse Custer – kaznodzieja alkoholik obdarzony cudowną mocą za sprawą tajemniczego Genesis. Przetrzymywane pod kluczem w niebie Genesis to dziecko anioła i demonki. Jego moc jest ponoć porównywalna z boską. Rozdarte między światłem i ciemnością, dobrem i złem, nie mogło wybrać lepszego „nosiciela”. Jesse Custer to również człowiek pełen sprzeczności, a zatem typowy główny bohater scenariuszy Ennisa. Typowa jest również wybranka Custera – chłopczyca Tulip.

KaznodziejaT1_p1

Szlifując swój talent podczas trzech lat pracy nad Hellblazerem, Ennis wypracował pewną formułę, która nie jest niezawodna, ale gdy wszystko się układa, przynosi doskonały produkt finalny. Recenzowany już przez moją skromną osobę Punisher, ale również wspomniany Hellblazer czy Nick Fury, to przykłady udanego dopasowania stylu Ennisa do istniejącego już wzorca. „Kaznodzieja” zajmuje jednak w bibliografii Ennisa miejsce wyjątkowe – to jego autorski komiks, pokazujący, jak natchnione potrafią być jego scenariusze. Na dobrą sprawę trudno uwierzyć, że ktoś był na tyle szalony, by dać równie szalonemu Irlandczykowi sporo swobody i zaryzykować przeniesienie tego pomysłu na papier.

KaznodziejaT1_p2

Nie chodzi tu jedynie o główne założenie komiksu, które samo w sobie jest dość niezwykłe: kaznodzieja, jego była dziewczyna i wampir przemierzają Amerykę w poszukiwaniu Boga. Niezwykli są również bohaterowie drugoplanowi: odrzucony przez ojca z racji wyjątkowo szkaradnej facjaty Gębodupa, gwałcący kurczaki T.C. czy wiecznie zasępiony Święty od Morderców. Ennis idealnie balansuje pomiędzy humorem i przemocą. „Kaznodzieja” jednak jest wyjątkowy w tym sensie, że Ennis ma w nim coś do przekazania. Porusza tu takie kwestie jak wiara, przyjaźń, miłość czy rodzina – niby typowe, ale przedstawione w bardzo nietypowy sposób. „Kaznodzieja” to najlepsza seria Ennisa. Moim zdaniem to najlepsza seria komiksowa w ogóle.

Łukasz Muniowski

Tytuł oryginału: Preacher, Book One
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Steve Dillon
Przekład: Maciej Drewnowski
Rok wydania: 2017
Wydawca: Egmont

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów i prezentacji naukowych o literaturze, sporcie i grach video. Pisze również dla WhatCulture i Hong Kong Review of Books. Scenarzysta komiksowy. Opiekun psów.

Odpowiedz