Centaurydy – Enormi Stationis

0

Centaurydy - okładkaJak sugeruje tytuł debiutanckiego tomu wierszy Enormiego Stationisa, przestrzeń poetycką wypełni pierwiastek męski – bohaterami bowiem autor uczynił męskie mityczne stworzenia. Centaury i centaurydy, żyjące m.in. w Arkadii, słynęły z dzikiego i hedonistycznego stylu życia. Upodobały sobie cielesne uciechy i spożywanie wina. Zostały zdziesiątkowane podczas tzw. centauromachii (walka centaurów z Lapitami).

W „Centaurydach” nie mamy do czynienia wyłącznie z liryczną trawestacją dawnych greckich legend. Stationis oczywiście opowiada o centaurach, trzymając się chronologii. Podmiot najpierw przywołuje postać Iksjona, praojca centaurydów, podkreślając erotyczny rodowód bohaterów zbioru. Jakby usprawiedliwia ich rozbuchaną chuć, wpisując ją w DNA centaurów. Wspomina o mniej lub bardziej ważnych wydarzeniach w ich historii. Nie brakuje także postaci ze współczesnych tekstów kultury, choćby takich jak Firenzo, centaur występujący w „Harrym Potterze”, a nawet obiektów astronomicznych (Proxima Centauri).

Przywołanie mitycznych istot służy także do wyrażania uniwersalnych refleksji, często centaurydy są maskami, za którymi chowa się podmiot. Wiele tu rozważań o charakterze ponadczasowym. Jednak to wszystko to jedynie podwaliny tematu głównego – namiętności, seksualnego napięcia, wyrażanego m.in. przez zmysłowy taniec dwóch pół mężczyzn, pół koni.

Podmiot z dużą przyjemnością obserwuje ekstatyczne pląsy, wychwytuje momenty osiągania ekstazy, skupia się na zmysłowych doznaniach. Prezentując bohaterów zbioru, uwypukla ich siłę, gotowość do walki i skłonność do erotycznych podbojów. Ważne miejsce zajmuje fizyczna strona namiętności. Uciechy seksualne konioludów magnezyjskich są szczególne – oni nie szukają bliskości i czułości, oni muszą rozładować swoje potężne napięcie. Akty miłosne porównywane są do krwawych walk, jeden z partnerów bywa nazywany mścicielem – wojownikiem, rozpustnikiem.

Podmiot deprecjonuje kobiety, uważając je za źródło konfliktów, przebiegłe stworzenia dążące do zaspokajania zachcianek. Co więcej, kobiety „pozbawiają męskości”, czego przykładem jest m.in. historia Krotosa. Miłość, wyłącznie ta fizyczna, występuje tu tylko w wersji homoerotycznej. Podmiot – mężczyzna składa swoisty hołd seksualnemu partnerowi (lub partnerom), opisuje go jako bóstwo, podkreśla zalety ciała oraz wyraźne pożądanie między nimi.

Najczęściej pojawiającą się postacią jest centaur, najważniejszymi motywami cielesność i zmysłowość, a ulubioną scenerią noc, z symbolicznym księżycem – świadkiem erotycznych igraszek. Istotne zdarzenia rozgrywają się m.in. w ciemnościach, pod hebanowym niebem. Podmiot karmi się sensualnymi doznaniami, uwodzą go zapachy i smaki, pobudza dotyk lub choćby widok obiektu pożądania.

„Centaurydy” wyraźnie zostały podzielone na dwie części. W tej drugiej dominują miniatury poetyckie, zmienia się także tematyka – są to impresjonistyczne refleksje podmiotu. „Ja” liryczne opowiada o tym, co widzi, choć nie są to wyłącznie relacje:

„Darkroom”

 

Do ciemnej kuchni wlatuje ćma.

Szuka światła.

Znajduje uchylony piekarnik.

Stationis eksperymentuje z formą. Korzysta z plastycznych środków wyrazu, najczęściej jednak posługuje się wyłącznie hasłami precyzyjnie opisującymi konkretne zdarzenia, mają one przedstawiać fakty i/lub budzić odpowiednie skojarzenia – jak np. w „Magnezyjskim lesie”:

Kentauros

czara wina

dzika kobyła

 

ciemność

głusza

zapłodnienie

(fragm.)

Ważnym elementem twórczości Stationisa jest niedopowiedzenie, w teoretycznie zamkniętym wierszu autor jest w stanie zostawić szeroko otwartą furtkę do interpretacji, wyśmienicie bawiąc się dwuznacznością. Dużo częściej jednak poeta opowiada wprost, pozostawiając niewiele miejsca wyobraźni.  Tworzy też liryczne definicje oraz buduje liryki pełne dramatycznego napięcia.

Ilustracje Daniela Zarewicza podkreślają erotyczną wymowę tomu. „Centaurydy” bowiem to przede wszystkim apoteoza hedonistycznego modelu życia, w którym rozkosz osiąga się wyłącznie na polu seksualnych podbojów. Podmiot tego tomu czuje się zaspokojony wówczas, gdy przyjemność boli, parzą usta itd. Nie zadowalają go półśrodki, pieszczoty, subtelność. Enormi Stationis złożył tom pełen homoerotyków, w których to nie samo zbliżenie jest najważniejsze, ale jego siła i totalność, możliwość pełnego zatracenia się w miłosnym akcie.

Kinga Młynarska

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz