Brzęczący finał – recenzja komiksu „Batman Metal #3: Mroczny Wszechświat”

Trzytomowy Batman Metal budzi mieszane odczucia. Przy pierwszym tomie obawiałem się o spójność fabuły, ale doceniałem warstwę graficzną. Drugi tom przyniósł kilka świetnych historii o pochodzeniu Mrocznych Rycerzy – alternatywnych wersji Batmana, które z różnych powodów przeszły na stronę zła i pod przewodnictwem Batmana Który się Śmieje, czyli Batmana-Jokera, wyruszyli na podbój Ziemi-0. A tom trzeci? Jest różny od pozostałych części.

Zmierzamy do spodziewanego finału. Najpierw obserwujemy starcia superbohaterów z Mrocznymi Rycerzami. Starcia, w których agresorzy zwykle uzyskują przewagę, a każde małe zwycięstwo okazuje się pyrrusowe. Jednocześnie Batman i Superman odnajdują nieoczekiwanego sprzymierzeńca w postaci Morfeusza. Tak, Snyder wplata do akcji Sandmana, jednego z Nieskończonych. Sen wyjaśnia sporo z tego, co dzieje się na łamach Metalu i wprowadzenie tej postaci, choć zaskakujące, okazuje się dobrym posunięciem. Gdy sytuacja się klaruje, wiadomo, jak zmierzyć się z Barbatosem i jego armią Mrocznych Rycerzy, wszystko nabiera tempa i rozmachu.

Mroczny Wszechświat jest najbardziej „eventowym” tomem w serii Batman Metal. Jeśli lubicie podkręcanie atmosfery, fabularne schematy i dynamiczny finał – ten tom was ucieszy. Nadal jest mrocznie, groźnie, przytłaczająco, ale szybko ten klimat zostaje przełamany narastającą wzniosłością. Od połowy tomu wzniosłość staje się dominującą kategorią i jeśli nie jesteście na nią odporni, będziecie co chwilę odczuwali dreszcz przebiegający po plecach. Odpoczniecie trochę przy pobocznych historiach, które nie są pisane z taką pompą, ale za to oferują trochę ciekawych niuansów i bardziej przyziemną perspektywę, przez co też nieźle się sprawdzają.

Cieszę się, że pierwszy tom Batman Metal nie zniechęcił mnie do lektury kolejnych. Zakończenie mniej mi się podobało niż środkowa część trylogii, jednak nie było rozczarowujące. W dużej mierze okazało się takie, jakiego mogliśmy się spodziewać. Nie wszystkie rozwiązania Snydera wydają się zasadne, pewne elementy niezbyt się kleją, inne wydają się wprowadzone bardzo na siłę, jednak ogólnie autorowi udało się nieźle zapanować nad całością i przedstawić opowieść spójną, szeroko zakrojoną, ale konsekwentną w klimacie – ponurym, przypominającym horrory, z którymi Snyder (autor Amerykańskiego Wampira czy Wytches) ma przecież sporo do czynienia.

Aleksander Krukowski

Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Jeff Lemire, Grant Morrison
Rysunki: Greg Capullo, Dough Mahnke, Brian Hitch
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2019
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 17,0×26,0 cm
Stron: 264
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328141506

About the author
Aleksander Krukowski
Literaturoznawca, krytyk literacki i tłumacz. Wytrwały recenzent książek i komiksów, publikujący w różnych zakątkach internetu. Fan Granta Morrisona, Alana Moore'a, Warrena Ellisa i Neila Gaimana, chętnie sięgający po komiksy spoza swojej strefy komfortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *