Bogowie muszą być szaleni, czyli „Ukryta wyrocznia” Ricka Riordana

0

LabiryntOgnia_1200x628

Jak ukarać nieśmiertelnego?
Czyniąc go śmiertelnikiem.
Apollo rozgniewał swojego ojca Zeusa i za karę został strącony z Olimpu. Słaby i zdezorientowany ląduje w Nowym Jorku jako zwykły nastolatek o imieniu Lester Papadopoulos. Pozbawiony nadprzyrodzonych mocy, liczący cztery tysiące lat bóg musi nauczyć się, jak przeżyć we współczesnym świecie, dopóki nie zdoła jakoś odzyskać przychylności Zeusa.
Niestety Apollo ma wielu wrogów: bogów, potwory i ludzi, którzy chcieliby jego ostatecznej zagłady. Potrzebuje pomocy, a do głowy przychodzi mu tylko jedno miejsce, w którym może jej szukać – enklawa współczesnych półbogów znana jako Obóz Herosów.

Apollo i boskie próby to kolejna seria młodzieżowego, mitologicznego fantasy, rozwijająca wydarzenia znane z Percy’ego Jacksona i bogów olimpijskich. W bestsellerowej serii o przygodach młodych herosów Oktawian, rzymski syn Apolla, uknuł spisek, który zaowocował szeregiem kłopotów i problemów, między innymi atakiem na obóz, jedyne miejsce we współczesnym świecie, w którym półbogowie są bezpieczni. A do tego Apollo stracił wyrocznię w Delfach na rzecz swojego odwiecznego wroga, Pytona. To powinna być dostateczna kara za pomoc Oktawianowi, ale Zeus zdecydował inaczej. Apollo został odarty z boskości i strącony z nieba prosto w śmietnik w nowojorskiej uliczce. I zginąłby tam, pobity przez bandziorów, gdyby nie mała ulicznica Meg, która wybawiła go z opresji. Przy okazji okazało się, że Meg jest dzikim herosem o nieznanym pochodzeniu, do tego związała Apolla ze sobą i teraz na mocy boskich postanowień wszechpotężny (do niedawna) bóg musi jej służyć, aż Zeus uzna, że syn jest godny powrotu na Olimp.

Jakby nie było dość problemów, okazuje się, że w Obozie Herosów doszło do serii zaginięć, wyrocznia delficka przestała działać, pozbawiając półbogów wskazówek, nowi wrogowie czyhają na każdym kroku, a Apollo chyba traci zmysły przez tę całą śmiertelność, która ewidentnie nie wychodzi mu na zdrowie.

Ukryta wyrocznia to powieść głęboko osadzona w świecie wykreowanym przez Riordana. Już chociażby z tego powodu nie nadaje się najlepiej do rozpoczęcia przygody z twórczością tego autora – zdradza zbyt wiele szczegółów z poprzednich książek, po które na pewno zechcecie sięgnąć po skończonej lekturze przygód Apolla. Jest to też jedna z najlepszych powieści Riordana, oferująca nowy i ciekawy punkt widzenia. Wreszcie dowiadujemy się, jak na świat patrzą bogowie.

Pierwszoosobowa narracja daje nam wgląd w sposób myślenia głównego bohatera serii, niesfornego, zadufanego w sobie i próżnego syna Zeusa. Pojawia się kontrast pomiędzy tym, co Apollo myśli na własny temat, a tym, co sobą rzeczywiście reprezentuje. I nie chodzi tu tylko o świeżo nabyte ograniczenia wynikające ze śmiertelności. Cały tom opowiada o dojrzewaniu Apolla, o tym, jak (do niedawna) bóg poznaje smak porażki i uczy przyznawać się do błędów. Jest to gorzka pigułka do przełknięcia. W ten sposób powieść przedstawia ograniczenia boskiej kondycji –życia poza czasem i konsekwencjami, gdzie nic nas nie dotyka, żadna strata ani żadna prawdziwa radość. Bogowie muszą zazdrościć śmiertelnikom – nasze decyzje i czyny mają znaczenie. Teraz Apollo mierzy się z bezmiarem swojej próżności i pychy za pomocą ludzkiego sumienia. Opłakuje doznane straty i po raz pierwszy nawiązuje głębsze więzi. Zestawienie tych dwóch kondycji – boskiej i ludzkiej – to wyjątkowo ciekawy zabieg, mający na celu zaprezentowanie opowieści o dorastaniu. I sądzę, że nie bez powodu rola kozła ofiarnego przypadła właśnie Apollinowi, wiecznemu młodzieńcowi, który jak żaden inny bóg potrzebował lekcji z ponoszenia konsekwencji własnych działań.

Co ciekawe, Apollo, pozostając egocentrycznym pyszałkiem, nie jest irytujący. Jest to o tyle ważne, że dzięki temu sama narracja nie jest nużąca. W jakiś sposób Riordan uczynił swojego bohatera sympatycznym. Być może dzięki dużej dawce humoru, jakim naszpikowana jest powieść. A może też dlatego, że był w stanie dostrzec w Apollinie właśnie człowieka. Uciekać od bolesnych doświadczeń, obwiniać innych, wiecznie szukać wymówek – to bardzo ludzkie doświadczenia,nawet przefiltrowane przez boską perspektywę. Motywująca przemowa, którą Apollo funduje sobie każdego ranka – Jesteś wspaniały i ludzie cię kochają! – sprawia, że nie tylko współczujemy głównemu bohaterowi, ale nawet zaczynamy z nim sympatyzować.

Powieść naszpikowana jest także odniesieniami do popkultury, z którą bóg słońca, poezji i łucznictwa jest na bieżąco. Jego ulubioną piosenką w tym stuleciu jest Rise to The Sun w wykonaniu Alabama Shakes, co jest świetnym wyborem. Apollo bierze też na siebie winę za rozpad Beatlesów, możemy więc przestać obwiniać Yoko Ono. Poza tym bóg poezji tworzy najgorsze haiku na świecie i umieszcza je na początku każdego rozdziału, nie wstydząc się swojej grafomanii. Pramatka Rea jest zaangażowaną w kontrkulturowe działania aktywistką, której mentalność zatrzymała się w okolicach Woodstocku. Dzięki tego rodzaju nawiązaniom przygody odwiecznych bóstw są zadziwiające aktualne i rozrywkowe.

Ukryta wyrocznia oferuje też wgląd w działanie uniwersum wykreowanego przez Riordana, szczególnie, jeśli chodzi o aspekt wiary. Nowi wrogowie osiągnęli boski status dzięki skumulowanej przez wieki wierze, do czego przyczyniła się także Wikipedia i popkultura, rozpowszechniając wiedzę na ich temat. Trzeba przyznać, że tym razem stawka w grze pomiędzy herosami i mrocznymi siłami, jakie stają im na drodze, jest naprawdę wysoka: chodzi o prawdziwy rząd dusz, o władzę nad wyroczniami, zdolnością do kreowania losu zgodnie z własnym życzeniem i nad ludzką wiarą. Co się stanie, jeśli miejsce inspirujących herosów i bogów zajmą ludzkie istoty wywindowane na wyżyny boskości przez swoją chciwość i bestialstwo? Riordan przemyca w powieści wcale nie tak subtelną krytykę kultury późnego kapitalizmu i tego, jak bogactwo zastępuje bohaterskie czyny.

Nie bez znaczenia jest także to, że Ukryta wyrocznia stanowi świetny przykład reprezentacji medialnej. Apollo jest biseksualistą, który mówi wprost o tym, że w życiu miał dwie prawdziwe miłości – Dafne i Hiacynta – a także bez skrępowania opowiada o swoich licznych miłostkach i romansach.Chociaż uwięzienie w ciele pryszczatego nastolatka zdecydowanie osłabia jego zdolności do flirtu. Syn Apolla, Will Solace, kontynuuje swój związek z Nico, synem Hadesa, który to wątek znany jest z poprzednich powieści Riordana. Każda scena z tą dwójką pełna jest cudownego przekomarzania, dynamika ich relacji jest niezwykle realistyczna i urocza dzięki temu, jak dobrze chłopcy się znają i jak do siebie pasują, pomimo pozorów, które wskazywałyby na coś zupełnie innego, bo gdzie potomkowi boga słońca do mrocznego syna Hadesa! Jak widać jednak, przeciwieństwa nie tylko się przyciągają, ale też mogą dobrze ze sobą współpracować. Także relacja Apollina z jego dziećmi – teraz nawet od niego starszymi – jest niezwykle wzruszająca i pokazuje, jak wiele znaczy dla nas wsparcie najbliższych.

Podsumowując, Ukryta wyrocznia to zabawa, wciągająca i poruszająca powieść przygodowa, która oferuje także głębsze przemyślenia i składa się na ciekawy i skomplikowany obraz świata herosów, wykreowany przez Riordana na przestrzeni kilku serii. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

460378-352x500

Autor: Rick Riordan

Tytuł: Ukryta wyrocznia

Seria: Apollo i boskie próby, tom I

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska

Wydawnictwo: Galeria Książki

Liczba stron: 500

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Pisze pracę doktorską na temat przemian autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz