Bilety do sklepu – Andrzej Zawistowski

szuf2Współczesna reglamentacja kojarzy się przede wszystkim z Koreą Północną, gdzie dostępność większości artykułów jest ograniczona, choć pozornie prawo do nich ma każdy obywatel. W ten sposób państwo zaspokaja podstawowe potrzeby Koreańczyków, zostawiając takie luksusy jak telefony komórkowe dla tych lepiej sytuowanych. Chociaż kartki na produkty mogą być odbierane jako sprawiedliwość społeczna, są przede wszystkim narzędziem kontroli rządowej.

Kontrola ta może być rozumiana na dwa sposoby, co Zawistowski pokazuje w swojej książce na przykładzie Polski. Po pierwsze państwo uzależnia tak obywateli od siebie. Było to widoczne po drugiej wojnie światowej, kiedy nowy, kierowany przez Sowietów rząd musiał w jakiś sposób przekonać do siebie Polaków. Prezentując się jako sprawiedliwy i dobry, nagradzał tych – głównie robotników z wielkich miast – na których sympatii mu zależało. Tak było w latach 1944–1948. Obywateli podzielono na grupy, w których uprzywilejowani byli ci najbardziej zaangażowani w odbudowę kraju.

Reglamentacja to także, a może przede wszystkim, opresja. Wprowadzona ponownie w latach 1951–1953 i 1976–1989 pełniła w pierwszej kolejności taką funkcję. Niewydolność gospodarki prowadziła do niedoboru, z którego wyjściem było ponowne wprowadzenie kartek. Społeczne niezadowolenie i związany z nim spadek poparcia dla władzy zostały w ten sposób ukrócone podczas pierwszego ze wspomnianych okresów, ale w latach siedemdziesiątych reglamentacja nie spełniła już swojego zadania. Początkowe sukcesy kolejnej fazy systemu kartkowego (1976–1980) były bardzo obiecującym preludium do klęski, jaką stało się rozszerzenie reglamentacji na inne artykuły. W latach 1981–1982 pojawiła się panika rynkowa, spowodowana brakiem jasnych danych oraz zbyt dużym skomplikowaniem samego systemu. Przez kolejnych osiem lat stopniowo odchodzono od kartek, a ostatnim towarem, na który obowiązywał przydział, było mięso, przez co zapewne do dziś funkcjonuje w polskiej świadomości jako towar luksusowy.

Nie posiadam na tyle rozległej wiedzy o okresie 1944–1989 i samym zjawisku reglamentacji, by ocenić książkę Zawistowskiego jako kompletną, ale z pewnością jest ona bardzo szczegółowym opracowaniem tamtego okresu. Zgromadzona w „Biletach do sklepu” ilość danych jest momentami aż przytłaczająca, dlatego też książka powinna stanowić podstawową lekturę dla wszystkich zainteresowanych tym zjawiskiem.

Tytuł: Wstrząsy: Bilety do sklepu. Handel reglamentowany w PRL

Autor: Andrzej Zawistowski

Liczba stron: 544

Rok wydania: 2018

Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN

About the author
Łukasz Muniowski
Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *