Antropologia płci Ursuli K. Le Guin: kompleks Edypa

0

161017_r28846-1150x1200-1475700122Całościowa wizja społeczeństwa Gethen – Zimy zawarta w Lewej ręce ciemności Ursuli K. Le Guin w pewnej mierze koresponduje z współczesnymi teoriami Judith Butler, wyrażonymi w Uwikłanych w płeć. Być może to kwestia spójności antropologicznej wizji Le Guin, tworząc  bowiem społeczeństwo niezróżnicowane płciowo, nie zapomniała o takich kwestiach jak kompleks Edypa (który zdefiniować można jako psychiczną reprodukcję patriarchalnych struktur męskości i kobiecości) czy tabu kazirodztwa (bazowa kompleksu Edypa). Oba te zjawiska nie występują na Gethen, wbrew strukturalistycznym założeniom o ich uniwersalności:

      Kazirodztwo jest dopuszczalne z różnymi ograniczeniami nawet między pełnym rodzeństwem z pary, która ślubowała. Rodzeństwo jednak nie może ślubować ani utrzymywać związku po urodzeniu dziecka przez jedno z pary. Kazirodztwo międzypokoleniowe jest surowo zabronione w Karbidzie i Orgoreynie, ale podobno dozwolone wśród plemion Perunteru, czyli kontynentu antarktycznego. Może to tylko złośliwe oszczerstwo.

[…] Uwaga: Dziecko nie ma psychoseksualnego stosunku do rodziców. Na Zimie nie funkcjonuje mit o Edypie.

Jak zauważa Butler, tabu kazirodztwa w swojej podstawowej funkcji wytwarza egzogamiczną heteroseksualność, czyli heteroseksualność niekazirodczą, poprzez wymianę kobiet pomiędzy patrylinearnymi klanami. Egzogamiczna heteroseksualność zostaje wykreowana poprzez zakaz, wykrojona z pierwotnie nieograniczonej seksualności. Analogicznie, kompleks Edypa jako proces psychiczny służy wykreowaniu seksualności genitalnej z polimorficznej perwersyjności.  Egzogamia powiązana z tabu kazirodztwa stanowi podstawę zróżnicowania płciowego poprzez uprzednie zdefiniowanie przedmiotu kobiecego jako obiektu wymiany, a męska tożsamość kulturowa zostaje ustanowiona przez tę wymianę, różnicując patrylinearne klany. Kompleks Edypa wytwarza więc męski podmiot i kompatybilną z nim kobiecą przedmiotowość. Płeć kulturowa poprzedzona zostaje tabu, które określa niedozwolone relacje, aby na ich podstawie budować struktury relacji dozwolonych i wymaganych. W przypadku Gethen można mówić jedynie o zróżnicowaniu pokoleniowym poza kontekstem seksualnym ze względu na brak funkcjonującego mitu i kompleksu edypalnego. Kazirodztwo, które w myśli Lévi-Straussa nie jest faktem społecznym, ale powszechną fantazją kulturową, zakłada, że to podmiot wyrażający pragnienie jest męski i heteroseksualny (przykład Edypa pożądającego matki). Dla Butler stanowi to podstawę naturalizacji heteroseksualności w naszej kulturze. Nie wytwarzając więc tabu kazirodztwa, społeczeństwo Gethen jednocześnie nie różnicuje się płciowo, nie utwierdza podziału binarnego płci i heteronormatywności. Pod wieloma względami Lewa ręka ciemności to praktyka teorii queerowej wyrażonej w Uwikłanych w płeć, z tym, że wyprzedza ją o kilkadziesiąt lat.

Dekonstrukcja binarnej heteroseksualności, jaka ma miejsce na Gethen, przejawia się na wiele sposobów. Figura androgena pociąga za sobą daleko idące konsekwencje, rozkodowując stereotypy płciowe. O Gethen pisze też Le Guin w innych opowiadach z cyklu Ekumeny, wspominając w Czterech drogach ku przebaczeniu:

      Na planecie O nie było wojny od pięciu tysięcy lat – przeczytała – a na Gethen nigdy nie było wojny. […] Słowa nigdy nie było wojny jaśniały w jej umyśle na tle nieskończonego, ciemnego, miękkiego niedowierzania. Jak wyglądałby świat bez wojny? Byłby to świat rzeczywisty. Pokój był prawdziwym życiem, życiem pracy, nauki oraz wychowywania dzieci do pracy i nauki. Wojna, która pożerała pracę, naukę i dzieci, stanowiła zaprzeczenie rzeczywistości.

Na Zimie nie ma więc wojen ani gwałtów. W żadnym języku Getheńczyków nie występują słowa, które mogłyby oznaczać te zjawiska. Wojna, podobnie jak tabu kazirodztwa, sprowadzona zostaje wraz z obcymi przybyszami z Ekumeny. Genly Ai i jemu podobni mają ciekawy pogląd tę kwestię:

      Ale na Gethen nic nie prowadziło do wojny. Spory, morderstwa, walki feudalne, zajazdy, wendety, zamachy, tortury i nienawiść – wszystko to mieściło się w repertuarze ich ludzkich dokonań, ale wojen nie prowadzili. Brakowało im jakby zdolności do mobilizowania się. Zachowywali się pod tym względem jak zwierzęta. Albo jak kobiety. Nie tak jak mężczyźni albo mrówki.

      Inny domysł co do celu hipotetycznego eksperymentu – eliminacja wojen. Czyżby starożytni Hainowie zakładali, że ciągła potencja seksualna i zorganizowana agresja społeczna, które nie występują u żadnych ssaków prócz człowieka, są przyczyną i skutkiem? Albo czyżby, jak Tumass Song Angot, uważali wojnę za czysto męską działalność zastępczą, jeden wielki gwałt, i dlatego w swoim eksperymencie wyeliminowali męskość, która gwałci, i kobiecość, która jest gwałcona? Bóg jeden wie. Faktem jest, że Getheńczycy, chociaż bardzo skłonni do współzawodnictwa (czego dowodem skomplikowane kanały społeczne umożliwiające współzawodniczenie o prestiż itp.), nie są zbyt agresywni; przynajmniej nie mieli jeszcze dotąd, jak się wydaje, czegoś, co można by nazwać wojną. Zabijają się bez oporów pojedynczo i dwójkami, rzadko dziesiątkami i dwudziestkami, nigdy setkami i tysiącami. Dlaczego?

Genly Ai wspomina tutaj o istotnym dla cyklu Ekumeny założeniu, że praprzodkowie z Hainu zaludnili planety antropomorficznymi rasami w ramach kolonizacji i eksperymentów genetycznych. W tym sensie androgenia Gethen to naukowy projekt, społeczny eksperyment. Uruchamia to całą strukturę metarefleksji, biorąc pod uwagę, że twórczość Le Guin z zakresu science fiction przedstawia właśnie społeczne eksperymenty myślowe.

Genly wyraża przekonanie, że wojna jest zajęciem przypisanym jednoznacznie jednej z płci, atrybutem patriarchalnej męskości, efektem zdefiniowania struktur płci przez relację podmiot-przedmiot. Przez większość czasu postrzega on społeczeństwo Zimy jako zniewieściałe, bez względu na świadomość ich gatunkowej specyfiki. Wyobrażenia o męskości nieustannie komplikują jego stosunki z Getheńczykami. Le Guin wyprowadza często analogię pomiędzy kobietami i zwierzętami, opartą na podzielanym przez nie poczuciu równowagi, rozumianej jako zasada zachowania ekosystemu, na odczuwaniu więzi z naturą, co wpisuje jej twórczość w nurt ekofeminizmu. Najbardziej jest to widoczne w Dziewczynach Buffalo i innych zwierzęcych obecnościach, które uznać można za posthumanistyczny manifest, analogiczny wobec teoretycznych prac takich badaczek jak Donna Haraway. Silna więź ze światem przyrody, dążenie do zachowania równowagi ekosystemu (postawa kobieca) przeciwstawiana nieograniczonej, nieodpowiedzialnej eksploatacji świata naturalnego (postawa patriarchalnej męskości), jest jedną z cech utopii feministycznej wymienionych przez Joannę Russ. Pod tym względem powieści Le Guin wpisują się więc w schemat utopii feministycznych. Kolejnym wyróżnikiem tego typu twórczości, który przypisać można również Lewej ręce ciemności, jest społeczeństwo oparte na matrylinearnej więzi klanowej, co doskonale opisuje strukturę domen i ognisk rodzinnych Karhidu na Gethen. Wbrew przekonaniu samej Russ, która nie zalicza Lewej ręki ciemności w poczet utopii feministycznych, powieść ta zawiera wiele elementów wymienionych przez nią samą jako wyznaczniki utopii feministycznej. Co więcej, założyć można, że świat, w którym nie istnieje nawet samo pojęcie gwałtu czy wojny, stanowi utopię w klasycznym rozumieniu przedstawienia idealnego systemu społecznego. Kontrargumentem mogło być przytoczenie fragmentów powieści mówiących o wciąż istniejącej agresji, niesprawiedliwości, biurokratycznym totalitaryzmie panującym w Orgoreynie. Rozsądną interpretacją jest zwrócenie uwagi na, jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało, swoisty realizm Le Guin, ugruntowanie jej powieści w codziennym doświadczeniu, posługiwanie się konwencją science fiction jako maską, aby mówić o bieżących problemach społeczeństwa. W tym sensie Lewa ręka ciemności jawi się jako utopia względnie realistyczna, czyli uwzględniająca w ramach idealnego porządku elementy chaosu i entropii, słabe strony ludzkiej psychiki, których wyplenienie nie jest możliwe bez dokonania uszczerbku na samym człowieczeństwie. Co ciekawe, binarnie konstruowana płeć nie stanowi w interpretacji Le Guin sedna człowieczeństwa, co zostało omówione w poprzednim eseju.

lewarekaciemnosci

Traktowanie wojny jako jednego z grzechów głównych patriarchalnej męskości, negatywne wartościowanie wszelkiej agresji, przypisywanie jej wyłącznie płci męskiej, to stałe elementy klasycznej feministycznej science fiction i przyznać należy, że Le Guin w swoich sądach pozostaje właśnie realistycznie umiarkowana, nie wytępiając z Gethen wszelkich przejawów przemocy. Lewa ręka ciemności była wielokrotnie krytykowana przez późniejsze fale feminizmu właśnie za esencjonalistyczne ujmowanie płciowości, opieranie się na binarnych opozycjach i heteronormatywność. Zarzutem wysuwanym wobec powieści było przyjmowanie przez nią znaturalizowanych narracji na temat płci i ich dalsza reprodukcja, co widać chociażby w przytoczonych cytatach o męskiej agresywności. Późniejsze powroty Le Guin na Gethen pozwoliły skorygować część stwierdzeń, na których opierała się krytyka. Ostatecznie jednak Lewa ręka ciemności stała się feministyczną klasyką science fiction, na co wpływ miało właśnie systemowe podejście autorki do dekonstrukcji binarnej płciowości. Le Guin opiera się na konstruktach płci w kulturze zachodniej i przez to je obnaża. Jednocześnie jej powieść odczytać można nie tyle jako bazującą na esencjonalnym ujmowaniu płci, ile na patriarchalnych konstruktach płciowych. Jako krytyka systemowa Lewa ręka ciemności nie straciła na aktualności i pozostanie klasykiem tak długo, jak długo patriarchalne struktury pozostaną żywe w społeczeństwie.

Aldona Kobus

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(rocznik 1988, Toruń) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Współautorka "Słownika fandomu i fanfiction". Pisze pracę doktorską poświęconą przemianom autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz