Antropologia płci Ursuli K. Le Guin: androgynia

0

9c0dc154b5c73369d095d7be6e5c2e8671acUrsula K. Le Guin jest zdeklarowaną feministką, a zagadnienia społecznej pozycji kobiet i konwencjonalności ról płciowych często zajmują centralne miejsce w jej twórczości. Większość jej powieści i opowiadań okeślić można jako utopie feministyczne. Wyznaczniki tego typu twórczości zostały wymienione przez Joannę Russ w To write like a woman. Essays in feminism and science fiction: utopia feministyczna często wiąże się z mitem raju utraconego i powrotu do natury oraz matriarchatu neolitycznego, przedstawiając społeczności agrarne, oparte na więzi klanowej i strukturach plemiennych (matrylinearne określanie pokrewieństwa), nastawionych antytechnicznie, pacyfistycznie i promujących swobodę seksualną. Kluczową cechą utopii feministycznych jest płciowy separatyzm, dzięki któremu możliwe jest funkcjonowanie społeczeństwa ze sferą publiczną zdominowaną przez kobiety, a z tym z kolei wiąże się występowanie stosunków lesbijskich.

Le Guin wykorzystuje konwencję science fiction jako pretekst do feministycznego eksperymentu myślowego, by przedstawić, poprzez poszczególne społeczeństwa Ekumeny, różne warianty relacji płciowych, seksualnych i rodzinnych, od separatyzmu po skomplikowane formy małżeństwa wieloosobowego. Jak sama podkreśla, pokazanie różnic służy tak naprawdę zaznaczeniu jedności ludzkiego doświadczenia, ponieważ bez względu na to, jak wielka jest zmiana organizacji społecznej w stosunku do normy zachodnioeuropejskiej, doświadczenie miłości i samotności jej bohaterów ma charakter uniwersalny. Jest to bliskie stwierdzeniu, że poznawanie obcych kultur jest tak naprawdę eksperymentowaniem z własną kulturą, pogłębianiem zrozumienia siebie przez odniesienie do Innego. Poprzez odległych o setki lat świetlnych Innych Le Guin mówi o człowieku takim, jakiego znamy teraz i tutaj. Mówi o nim również w zrozumiały dla nas sposób, oswojonymi kategoriami i pojęciami, z zakresu antropoligii i nauk społecznych. Język i sposób opisu stosowany przez autorkę Lewej ręki ciemności stanowi ważny element interpretacji jej dzieł. Poznanie świata przedstawionego zapośredniczone jest w narracji posługującej się terminami i metodami antropologicznymi, takimi jak elementy wywiadu, autobiografii, refleksje nad dystansem kulturowym, asymilacją, obserwacją uczestniczącą, przenoszeniem kategorii kultury badacza (mobila Ekumeny) na kulturę poznawaną. Twórczość Ursuli K. Le Guin jest fikcją naukową nie tylko z powodu stosowanej konwencji czy przynależności gatunkowej, ale także konstrukcji tekstu i użycia w nim kategorii badawczych. Opowiadania zawarte w zbiorze Urodziny Świata stanowią zobrazowanie starego przekonania, wyrażonego m.in. przez Ruth Benedict, iż można badać kulturę zbiorowości poprzez poznanie kultury jednostki, która jest jej przedstawicielem. W myśl tego paradygmatu badanie norm, wzorów i instytucji jest jednoznaczne z badaniem ich znaczenia i wpływu na życie jednostek. Założenie, że kultura wyczerpuje się w indywidualnych doświadczeniach, wpłynęło na popularność autobiografii jako narzędzia poznania, zainspirowało też takie opowiadania jak Dojrzewanie w Karhidzie czy niektóre fragmenty Kwestii Seggri. W Lewej ręce ciemności duże znaczenie ma refleksja nad dystansem kulturowym, czyli brakiem wspólnych cech i doświadczeń obserwatora i obserwowanego. W centrum tej antropologicznie zabarwionej literatury znajdują się zawsze stosunki międzyludzkie, rodzina jako podstawa organizacji społecznej lub – w przypadku jej braku – relacje pomiędzy płciami. Le Guin często odwołuje się do struktur pokrewieństwa zdefiniowanych przez dotychczasowe prace antropologiczne. Pisarka tworzy modele dominujących struktur pokrewieństwa w oparciu o te, które zachodnia kultura definiuje jako marginalne, posługuje się postkolonialnymi narracjami, które centralne miejsce przyznają temu, co Zachód określa jako marginesy i peryferia.pobrany plik

Jak widać, autorka Wydziedziczonych nie odchodzi tak naprawdę od znanej nam rzeczywistości, a jedynie zmienia jej proporcje, deformuje ją, demaskując jej przygodność, konwencjonalność, historyczny charakter, i tym samym wpisuje się w mechanizmy dyskursu emancypacyjnego. Stawia to jednak w nowym świetle domniemaną rewolucyjność jej utopii feministycznych: można bowiem dywagować, na ile i w jaki sposób jej teksty podważają opresyjne struktury patriarchatu i cisheteronormatywności, a na ile je reprodukują we własnych konstrukcjach. Właściwie pytanie brzmi, czy można stworzyć model na tyle alternatywny, że oderwie się od patriarchatu?

Najciekawszym materiałem badawczym pod tym względem wydaje się Lewa ręka ciemności z 1969 roku i dwa inne opowiadania poświęcone Gethen: Królowa Zimy (1968) i Dojrzewanie w Karhidzie (1995). Tylko te teksty w obrębie cyklu Ekumeny przedstawiają istoty różniące się od człowieka na poziomie biologicznym, a różnica ta jest tak znacząca, że definiuje wszystkie mieszkanki Gethen, czyli planety nazywanej Zimą. Zimę zamieszkują hermafrodyci, których płciowość objawia się tylko w dwóch końcowych dniach cyklu (płciowego i księżycowego jednocześnie), w okresie zwanym kemmerem, kiedy dochodzi do kontaktów seksualnych. Przez pozostałe dwadzieścia sześć dni istoty te pozostają bezpłciowe; okres ten nazywany jest sommerem. Każda/każdy z nich może wejść w kemmer jako mężczyzna lub kobieta, gdyż potencjalnie jest mężczyzną i kobietą, przez większość czasu nie będąc żadną z płci. Zmiennopłciowość determinuje kulturę całej planety. Stwarza też problem językowy, zauważony przez samą autorkę. Aby mówić o Getheńczykach w ludzkich językach, należy najpierw nadać im płeć. Od samego początku wciągani są w binarne rozstrzygnięcia języka. Sama Le Guin wyznaje, że zmieniała płeć postaci w zależności od wydania, bo tego wymagała sprawiedliwość. Problem ten stanowił też wyzwanie dla tłumaczy. W Królowej Zimy zdecydowano się na żeńskie formy osobowe, w Lewej ręce ciemności mowa jest o Getheńczykach jako o mężczyznach, bo w ten sposób wyraża się o nich Genly Ai, narrator i mężczyzna z Ekumeny. Późniejsze o trzydzieści lat opowiadanie Dojrzewanie w Karhidzie posługuje się obiema formami na przemian, tam też narratorem jest młody Getheńczyk, przedstawiająca swoją autobiografię mieszkańcom innych światów. Sov Thade pisze między innymi:

Miałem już kłopoty, usiłując opowiedzieć tę historię w języku, w którym nie ma zaimków somerowych, tylko zaimki wyrażające rodzaj. Wielu ludzi w ostatnich latach płodności, kiedy zmienia się bilans hormonalny, przechodzi kemmer jako osobniki męskie. Dory miała przez przeszło rok wszystkie kemmery męskie, będę ją więc nazywał „on”, chociaż, oczywiście, cała rzecz polegała na tym, że nie miała już nigdy być ani nim, ani nią.

Getheńczycy podkreślają zasadniczy problem zachodniej kultury – aby stać się przedmiotem wypowiedzi, należy posiadać płeć. Podobnie – aby mówić, być podmiotem wypowiedzi, należy uprzednio dokonać wyboru płci, szczególnie gdy chce się mówić o sobie. Język powieści wymusza na Getheńczykach deklarację płci, co upraszcza obraz ich fizyczności, mentalności, kultury i społeczeństwa, tak jak wymusza takie same uproszczenia na wszystkich nie wpisujących się w binarną heteroseksualność. Język, najbardziej elementarny kanał komunikacyjny, nie jest adekwatnym narzędziem opisu doświadczeń ludzi. Le Guin uczy nas podejrzliwości względem języka, udowadniając, że nie istnieje coś takiego jak Prawdziwe Imię rzeczy.

left-hand-of-darkness

Uwikłanie języka w płeć (i odwrotnie – wplątanie płci w język jako mechanizm wyrażania płci) to zaledwie zaczątek problemu tożsamości Getheńczyków. Czy są mężczyznami i kobietami jednocześnie, czy też żadną z tych płci, lecz trzecią opcją, wyjściem, wyłamaniem się z systemu binarnego? Sposób rozumienia androgynii w kulturze zachodniej nie pozwala widzieć w niej przełamania binarności, a wprost przeciwnie – jej afirmację. Pojmowana jest jako połączenie przeciwstawnych sobie cech, pierwiastka żeńskiego i męskiego, paradoks wiodący do doskonałości. W ten sposób nie tylko utwierdza binarny model rozumienia płci, ale też umacnia ich opozycyjne postrzeganie. Harmonijne połączenie przeciwieństw, także płciowych, coincidentia oppositorum, było dla Mikołaja z Kuzy najmniej niedoskonałą definicją boga. Androgyne jest metaforą tej doskonałości. Carl Gustaw Jung wykorzystuje symbol androgyne, aby opisać zintegrowaną, dojrzałą jaźń, połączenie animy i animusa, żeńskich i męskich pierwiastków psychiki. Także w Platońskiej Uczcie pierwsi ludzie przedstawieni są jako dwupłciowe istoty kuliste – kształtem i tożsamością bliskie ideałowi. Hermafrodytyzm Getheńczyków może być nie tylko eksperymentem myślowym na temat determinizmu płciowego, ale również wyrażać uniwersalną tęsknotę do utraconej prajedności, być rajem utraconym w konwencji science fiction, co wpisuje Lewą rękę ciemności w typologię Joanny Russ.

Interpretując Lewą rękę ciemności, nie można uciec od mistycyzmu w postrzeganiu hermafrodyty. Wydaje się, że Le Guin świadomie operuje paradoksem, by przedstawić to, co uważa za rdzeń życia, tajemnicę istnienia, sedno człowieczeństwa, nawiązując przy tym do tradycji taoistycznej. Stąd w cyklu Ziemiomorza Pieśń o Stworzeniu Ea głosi, że tylko w milczeniu słowo, tylko w ciemności światło, tylko w umieraniu życie. Tajemnica płci Getheńczyków wyrażona zostaje w podobny sposób:

            Światło jest lewą ręką ciemności,

            a ciemność jest prawą ręką światła.

            Dwoje są jednym, życie i śmierć złączone

            jak kochankowie w kemmerze,

            jak dłonie splecione,

            jak droga i cel.

Genly Ai cytuje te słowa, gdy rysuje taoistyczny symbol jin i jang, mówiąc do swojego przyjaciela Getheńczyka Estravena: Światło i ciemność. Strach i odwaga. Zimno i ciepło. Żeńskie i męskie. To jesteś ty, Therem. Oba w jednym. Cień na śniegu. Mężczyzna, który jest kobietą, kobieta, która jest mężczyzną, coincidentia oppositorum. Pisząc o hermafrodytyzmie, Michel Foucault użył określenia radosne otchłanie nietożsamości, według niego bowiem dwupłciowość to sytuacja, która przekracza znane nam kategorie płci i tożsamości, sytuacja niewyobrażalna, całkowicie poza doświadczeniem przewidzianym przez binarny i heteronormatywny system płci. Wbrew ugruntowanej w zachodnim mistycyzmie symbolice połączenia przeciwieństw, mistycznego paradoksu, ciało dwupłciowe we współczesnym dyskursie teoretycznym postrzegane jest jako wywrotowe, rozsadzające struktury binarnej heteronormatywności. Getheńczycy są czymś nie do pomyślenia, niewyobrażalnym, i przez sam fakt swojego istnienia w polu kulturowym, w formie fikcji spekulatywnej, burzą kategorie, które uniemożliwiają ich zrozumienie.

14925338_1680731425498807_4643121394983954350_n

Próba zdefiniowana tożsamości seksualnej Getheńczyka musi uwzględnić zmiennopłciowość jej/jego samej i ewentualnej partnerki/partnera. W obrębie monogamicznego związku występują więc cztery możliwe relacje seksualne (dwie heteroseksualne i dwie homoseksualne). Jest to sytuacja zadziwiająco zbieżna z formą wieloosobowego małżeństwa znanego z O – kolejnej z planet Ekumeny. Na tym zresztą podobieństwa się nie kończą. Każdy Getheńczyk jest biseksualny – ze względu na przypadkowość wyboru płci w danym cyklu pociąg do obu płci jest wymagany, aby dopasować się do równie przypadkowej płci partnera. W wielu tekstach teoretycznych to właśnie ciało biseksualne stanowi podstawę dekonstrukcji binarnie rozumianej płciowości. Biseksualista umieszczony zostaje zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz sfer hetero- i homoseksualności, co według Clare Hemmings rozszerza granice rozumienia obu tych sfer. Możliwe jest więc, że jedynie odbijając się od afirmacji binarności symbolicznego androgyne, Le Guin prezentuje tak naprawdę wywrotową koncepcję wyłamującą się z obowiązującego systemu binarnej płciowości, o czym świadczą interpretacje ciała dwupłciowego i biseksualnego Foucaulta i Hemmings. Ostatecznie, jedyną etykietką zdolną określić tożsamość seksualną Getheńczyka jest właśnie queer, czyli nieokreśloność, doświadczenie seksualności poza kategoriami, rozmyte i niewyraźne, pozbawione jednoznacznych granic, ambiseksualne. Być może w stosunku do Getheńczyków samo pytanie o tożsamość seksualną jako zachodnią kategorię powstałą w XIX-wiecznym dyskursie medycznym traci sens. Być może na Zimie nie ma tożsamości i kategorii, są tylko akty seksualne – sommer i kemmer – i nic poza nimi. „Lewa ręka ciemności” jako refleksja nad płciowym determinizmem nie wyczerpuje się w seksualności Getheńczyków, ale nawet na tym poziomie uwidacznia skomplikowane doświadczenie, jakim jest lektura powieści Le Guin. Każdy sam musi zdecydować, co widzi, stając pierwszy raz na powierzchni Zimy. Dla mnie powieści Le Guin zawsze były przesłaniem nadziei – ponieważ pokazały świat wcale nie tak bardzo inny i jednocześnie o wiele lepszy od naszego.

Aldona Kobus

Antropologia płci Ursuli K. Le Guin: człowieczeństwo

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(rocznik 1988, Toruń) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Współautorka "Słownika fandomu i fanfiction". Pisze pracę doktorską poświęconą przemianom autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz