64500

Łatwo nas rozgryźć. Dzieciaki urodzone zbyt późno, by pamiętać Kurta Cobaina żywym. Uparcie zapuszczające włosy i noszące flanelowe koszule, niezależnie od mody. Obecnie uważnie śledzące karierę Foo Fighters i Hole. Wpisujące w wyszukiwarkę imiona Frances Bean.
Zamierzałam przedstawić historię wybranego utworu, najlepiej dotyczącego inspiracji konkretną osobą, skupiając się głównie na tekście – jak we wcześniejszych felietonach.

I to nie tak, że zaskoczyło mnie przesłanie wynikające ze słów człowieka, który stwierdził kiedyś: „Gdy piszę piosenkę, słowa są najmniej istotne. Mogę przejść przez dwa albo trzy różne tematy w jednym kawałku, a jego tytuł może zupełnie nic nie znaczyć. Krzyczmy coś po prostu i dopóki to nie jest seksistowskie, ani zbyt żenujące, wszystko będzie w porządku”. Po przeczytaniu biografii wszystko jest nawet bardziej niż jasne. Przeprowadzony research nie mógł mnie jednak pozostawić obojętną na fakt, że jako odpowiedź na zapytanie zawierające słowa „Nirvana, cover” wyświetla się sześćdziesiąt cztery i pół tysiąca odpowiedzi…

Kto nigdy nie słyszał żadnego utworu z albumu „Nevermind”, ten chyba przekoczował ostatnie dwadzieścia lat w dźwiękoszczelnym schronie. Najczęściej kojarzonym jest oczywiście „Smells like teen spirit” – i niewielu zaskoczę pewnie historyjką o tym, jak to tytuł zaczerpnięto od marki popularnego w Stanach dezodorantu. Kilka lat temu sięgnęła po ten numer

Patti Smith, najpierw powodując u mnie skrzywienie i niesmak, a następnie fascynując i zyskując uznanie, choć oryginału prędko nie porzucę. Zaśpiewała to również przy jakiejś okazji disneyowska gwiazdka Miley Cyrus (na żywo!), pozostawiając jednak na etapie skrzywienia i niesmaku… Natrafimy także na wersję orkiestrową, nagranie instrumentalne  z udziałem Leszka Możdżera i kilka odnośników do  wykonania Tori Amos. Przy jednym znajdzie się nawet zadziorny dopisek: „most seen Tori Amos’ video on You Tube” („najczęściej oglądane nagranie Tori Amos”)…
Wszystkie te covery dowodzą, że natrafić na Nirvanę nietrudno pasjonatom wielu skrajnie różnych gatunków. Na przykład „Something in the way” w aranżacji Tricky’ego to kolejny odważny eksperyment, który pewnie grupie fanów się nie spodoba, innych zaś ma szansę skierować na grunge’owe tory…

Łatwo znaleźć również wiele plików przesłanych przez grających i śpiewających amatorów, a wśród nich wyszukać perełki godne tych wymienionych wcześniej słynnych nazwisk. Przypuszczalnie jednak największy stres towarzyszył przy coverowaniu Nirvany Courtney Love, która zdecydowała się zagrać między innymi „You know you’re right”(w wersji unplugged) z ostatniego studyjnego nagrania zespołu męża. (A to mimo niewybrednych komentarzy i oskarżeń związanych z jej udziałem w życiu (i śmierci?) Kurta). W jej głosie, jak zwykle, słychać ilość wypitego w ciągu rockandrollowego życia alkoholu i wypalonych papierosów – a to do śpiewania piosenek Nirvany pasuje akuratnie.

Gdyby chociaż chcieć zakończyć pisząc o wybranej piosence i historii osoby, która kryje się pod tajemniczymi zaimkami „ty”, „on”, stosowanymi przez podmiot liryczny, można by sięgnąć po „I should have known” Foo Fighters – utwór napisany przez Dave’a Grohla. Piosenkę o Kurcie, jego nagłym odejściu i emocjach z tym związanych. „Powinienem wiedzieć, że tak to się skończy” – śpiewa ten, który poznał „tę stronę” jego osobowości, „nadchodzącą bez uprzedzenia”. „Jeszcze nie mogę ci tego wybaczyć”…

Warto też posłuchać utworów innych zespołów, po które chętnie sięgała  ta wyjątkowa grupa, rozpoczynając karierę koncertami dla kilku pijanych gości w nieciekawych pubach, jak choćby „The man who sold the world” Davida Bowie’go, czy „Lake of fire” The Meat Puppets,  ale to już materiał na inną publikację…

Agata Grudkowska

setlista:
Nirvana „Smells like teen spirit”, Nevermind (1991), DGC Records
Patti Smith „Smells like teen spirit”, Twelve (2007), Columbia Records
Tricky „Something in the way”, Blowback (2001), ANTI-
Tricky „I should have known”, Wasting Light (2011), RCA

About the author
Agata Grudkowska
rocznik '93. Mała, uparta, czasami nieznośna, ciągle nie ma czasu rzucić edukacji, żeby zostać głodującą artystką. Wiecznie coś śpiewa, pisze, albo wykleja - bywa nawet, że wszystko to na raz... :)

5 komentarzy

  1. Z całym szacunkiem, ale pierwszy akapit nijak się ma do reszty. Poza tym, miała być historia pewnego utworu, zakładam, że „Smeels Like Teen Spirit” (zakładam, bo później pojawiły się inne tytuły). Nie lepiej było zacząć od okoliczności powstania utworu, przyjrzenia się jego treści, temu, że właściwie różni się (jak i cała płyta) od wcześniejszych utworów Nirvany, by dopiero po tym przejść do coverów? Bo tak to jest mnóstwo różnych punktów zaczepnych, ale nie wyłania się z tekstu żadna konkretna historia – a szkoda.

    Co do utworów związanych z odejściem Kurta, świetny jest „Tearjerker” RHCP. To tak na marginesie przedostatniego akapitu.

    1. Pierwszy akapit rzeczywiście pełni w zasadzie wyłącznie funkcję zaznaczenia, z kim czytelnik ma do czynienia. A co do ciągu dalszego i „punktów zaczepnych” – napisałam „zamierzałam”, nie doprecyzowałam najwidoczniej wystarczająco wyraźnie, że zamiar porzuciłam dla pisania o tym, jak wiele, bardzo różnych artystycznie osób zdecydowało się nagrać cover „SLTS”, co mnie osobiście zdumiewa. 🙂 Nie mogę niestety powiedzieć niczego o powstaniu tej piosenki, co jeszcze nie zostało powiedziane, a przekształcanie cudzych słów uważam za bezcelowe…
      RHCP – polecona piosenka ciekawa, poszerzenie horyzontów, dziękuję.
      Pozdrawiam.

      1. No tak, o SMLS napisano już dużo, jednakże pisząc (chociażby tutaj) o historii piosenki nie można zakładać, że wszyscy ją znają, prawda? Nie wszyscy zasłuchują się Nirvaną; a nuż kogoś byś zachęciła?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *