Wiek skrajności – Eric Hobsbawm

Podjęcie się opisania całego wieku w jednej książce – nawet tak długiej jak ta – jest celem niesamowicie ambitnym. Obiektywne przedstawienie XX wieku, który był czasem tak bardzo zróżnicowanym, jest jeszcze trudniejsze. Tym bardziej z perspektywy historyka, który – mimo najszczerszych wysiłków – nie może uciec od osobistych doświadczeń: Hobsbawm żył w latach 1917-2017, więc wiek XX naznaczył to, jak on sam rozumie historię.

Autor na samym początku podkreśla, że nie będzie to typowa książka historyczna, ponieważ będzie się posiłkował przede wszystkim własnymi wspomnieniami na temat opisywanego okresu. Nie ma tu na myśli wspomnień osobistych dotyczących jego samego, jego rodziny czy znajomych, ale ogólnej wiedzy na temat świata takiego, jakim go zapamiętał, wiedzy, jaką nosi w sobie. Nie znaczy to oczywiście, że nie sięga do żadnych źródeł – wspomaga się nimi w kwestiach, które tego wymagają. Dzięki temu książka ma charakter luźnej pogadanki, której autor bardzo płynnie przechodzi od wątku do wątku.

Sam tytuł również wymaga wyjaśnienia. „Krótkie stulecie” to okres między rokiem 1914 a 1991, a zatem czas trzech światowych wojen: pierwszej, drugiej i zimnej. Historyk w całej książce nie tyle opisuje ważniejsze wydarzenia, ile szuka związków między nimi, jak również ich przyczyn. Wszystko po to, by stanowiły lekcję na przyszłość, byśmy mogli teraz zastanowić się, czy nieustannie walczące ze sobą od ponad stu lat komunizm i liberalizm mogły zakończyć swoje starcie inaczej niż poprzez polaryzację, której doświadczamy teraz. Ani komunizm tak naprawdę nie przegrał, ani liberalizm nie wygrał – obecni zwolennicy obydwu prądów interpretują przeszłość na swój sposób, upatrując w niej powodu klęski każdego z nich.

Hosbawm podaje kilka sądów niepopularnych, trudnych do zaakceptowania. Na przykład jego zdaniem Oś wygrałaby wojnę, gdyby nie Armia Czerwona. Samo podsumowanie ostatniego stulecia też jest raczej negatywne. Historia ma charakter cykliczny i pomimo postępu technologicznego ludzie nadal nie wyciągają z niej odpowiednich wniosków. W połowie stulecia wydawało się, że wreszcie znaleziono rozwiązanie na nierówności. Pod koniec XX wieku te jednak znacznie się pogłębiły. Dwadzieścia lat później przepaść między biednymi i bogatymi jest nadal niemożliwa do zasypania.

Jak do tego doszło, można dowiedzieć się z „Wieku skrajności”. Konflikty na globalną skalę, kryzysy, niespotykane dotąd okrucieństwo, depresje i rozczarowania – z książki nie wyłania się pozytywny obraz poprzedniego stulecia. I dobrze, bo autor nie popada w fałszywą nostalgię, stara się opisywany temat interpretować szerzej, wychodząc poza osobiste doświadczenie. Dlatego też wspomniane na wstępie wzmianki o subiektywności należy traktować raczej asekurancko. Hobsbawm nie pisze o swojej przeszłości, ale o przeszłości nas wszystkich.

Tytuł: Wiek skrajności. Spojrzenie na krótkie XX stulecie
Autor: Eric Hobsbawm
Przekład: Julia Kalinowska-Król, Marcin Król
Liczba stron: 661
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej

About the author
Łukasz Muniowski
Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *