Ekolewactwo a neoliberalizm – zamiast recenzji „Nie to za mało” Naomi Klein

0

nie-to-za-malo

Przyznać, że kryzys klimatyczny jest faktem, to przyznać, że cały neoliberalny projekt się skończył – pisze Naomi Klein w swojej najnowszej książce „Nie to za mało”. Trudno o prostsze, a jednocześnie trafniejsze wyznaczenie celu ataków współczesnej lewicy.

Kapitalizm, jak wszyscy wiemy, oparty jest na wyzysku słabszych przez silniejszych. W dyskusji tych dwóch podmiotów często jednak umyka nam jej główny przedmiot, którym jest środowisko. Rozwój ekonomiczny nie jest bowiem możliwy bez coraz większego eksploatowania surowców naturalnych. Nikt nie wie o tym lepiej od przedstawicieli amerykańskiej branży paliwowej. Jej potentat – spółka Exxon Mobil już w latach 70. (wtedy jeszcze jako Exxon) miała świadomość zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem, dlatego od tego czasu przeznaczyła ponad 30 milionów dolarów na ich podważanie1. Forsując własne interesy i skupiając się jedynie na krótkoterminowych zyskach, firma, którą w tamtym czasie kierował obecny sekretarz stanu Rex Tillerson, wyrządziła ogromne zniszczenia, odczuwalne na całej planecie. Zysk jest prywatny, a strata publiczna – tak funkcjonuje neoliberalne państwo.

Wypowiedzenie przez Trumpa paryskiego porozumienia klimatycznego było zaskakująco szczerym gestem, chociaż prezydent Stanów Zjednoczonych przyznał tym samym, że jego kraj nie ma zamiaru obniżyć emisji gazów cieplarnianych. Nie każdego stać na taką otwartość. Weźmy Norwegię, która chwali się niskimi emisjami dwutlenku węgla na południu kraju, ale na północy nieustannie eksploatuje złoża ropy i gazu2. Albo Niemcy, które nawołują innych do podjęcia działań na rzecz ratowania planety, chociaż węgiel nadal stanowi 40 procent źródeł energii tego kraju3. Twarzą neoliberalnej eksploatacji zasobów naturalnych jest jednak premier Kanady. Przystojny, sympatyczny i zaangażowany w prawa mniejszości Justin Trudeau jednocześnie kontynuuje ogromnie szkodliwy proces pozyskiwania ropy z piasków bitumicznych4.

Przeciwstawienie się tej globalnej pladze hipokryzji wydaje się niemożliwe z punktu widzenia jednostki, ale są małe rzeczy, na które każdy z nas może się zdecydować. Nazywanie ich niewystarczającymi jest równie głupie jak klepanie się po plecach i gratulowanie sobie dbania o naszą wspólną przyszłość. Prostymi rozwiązaniami są ograniczenie spożycia mięsa czy większe korzystanie z transportu publicznego. Hodowla zwierząt odpowiada za 18% emisji antropogenicznych gazów cieplarnianych i około 80% wszystkich emisji związanych z rolnictwem5. Poza względami etycznymi i korzyściami zdrowotnymi ograniczenie mięsa jest małym kroczkiem ku poprawie jakości powietrza. Rezygnacja z samochodu na rzecz spaceru, roweru, a nawet transportu publicznego jest kolejnym małym krokiem w tym kierunku. To jednak nie wszystko.

Nieformalny ojciec polskiego kapitalizmu, Leszek Balcerowicz, we wstępie do książki „Odkrywając wolność rozgranicza między wolnością a równością. Jego zdaniem walka o zrównanie dochodów nie jest walką o wolność. Jak jednak wytłumaczyć to, że bogate elity decydują o tym, gdzie składują odpady, ograniczając tym samym wolność biedniejszych? Niższe klasy nie są wyzyskiwane już tylko w miejscu pracy, ale również pozostają bezwolne wobec szkodliwego dla zdrowia sąsiedztwa fabryk, elektrowni czy wysypisk. Chociaż można się pocieszać tym, że bogaci kiedyś dosłownie przejrzą na oczy i zobaczą to, co inni, przez mgłę smogu, większość z nich jednak preferuje odwlekanie problemu. Na przykład w Chinach kwitnie gałąź turystyki polegająca na podróżowaniu do miejsc, gdzie widać niebo. Zamiast walki ze skutkami swoich działań, ci których na to stać, po prostu uciekają.

Jeśli chcemy sprawiedliwości społecznej, musimy przeciwstawić się neoliberałom i ich programowi eleganckiego wyzysku. Za wzniosłymi hasłami poprawności politycznej i wolności kryją się ograniczenia – owszem, obydwie są dostępne, ale tylko dla wybranych. Żeby obalić struktury tego hipokryzyjnego systemu musimy domagać się ogromnych inwestycji w sektor publiczny. Te nie będą możliwe bez opodatkowania korporacji. Wybór lokalnych, przyjaznych przyrodzie branży gospodarki stoi w sprzeczności z traktatami o wolnym handlu. Wybierając przyjazne przyrodzie produkty i rozwiązania, praktycznie zawsze stajemy po stronie słabszych. A to jest przecież istotą lewicowej ideologii.

Nie to za mało” to książka bardzo bojowa. Napisana dużo szybciej niż poprzednie stanowi niejako podsumowanie dotychczasowej twórczości dziennikarki. W poprzednich opisywała: branding, disaster capitalism i zmiany klimatyczne. Bardziej trafnym tytułem byłoby tu „A nie mówiłam?”, ale pewnie Klein nie chciała konkurować na rynku księgarskim z Tomaszem Lisem i jego „A nie mówiłem?”. Cóż, Klein „aniemówiła”, zanim to stało się modne, trafnie diagnozując problemy społeczne, gospodarcze i klimatyczne, których symptomem, a nie przyczyną, jest zalewająca nas fala populizmu. Szkoda, że tak niewiele osób słuchało. Klein jednak nie zawiesza broni, atakuje dalej, jeszcze bardziej zajadle niż dotychczas. Jednocześnie podsuwa nowe rozwiązania i cele. Każda książka dziennikarki jest wydarzeniem. Ta, chociaż krótsza i prostsza niż poprzednie, również. Warto.

 

Tytuł: Nie to za mało

Tytuł oryginalny: „No” Is Not Enough

Przekład: Marek Jedliński

Liczba Stron: 298

Rok Wydania: 2018

Wydawca: Muza SA

 

Przypisy:

1https://www.theguardian.com/environment/2015/jul/15/exxon-mobil-gave-millions-climate-denying-lawmakers
2http://www.dw.com/en/norways-climate-hypocrisy-clean-at-home-dirty-in-the-arctic/a-40121909
3https://global.handelsblatt.com/politics/merkels-green-hypocrisy-771843
4https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/apr/17/stop-swooning-justin-trudeau-man-disaster-planet
5http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-krowy-emituja-wiecej-gazow-cieplarnianych-niz-transport-117
Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz